#24 zaplątani w sieć

#24 zaplątani w sieć

   
 Coraz więcej osób w różnym wieku zakłada konta na portalach społecznościowych. Jedni robią to dla zabawy, inny by zawrzeć znajomości inni zaś - by pochwalić się swoim życiem prywatnym. Chciałabym zatrzymać się dziś przy tej ostatniej grupie. Ile jest ludzi, tyle jest charakterów i każdy ma swoją własną granicę moralności. No właśnie - chyba jednak nie każdy. Mam wrażenie, że sieć zaczyna być traktowana jako miejsce, w którym możemy pochwalić się dosłownie wszystkim - począwszy od tego, co zjedliśmy na śniadanie, a kończąc na tym, na jaką imprezę wybieramy się wieczorem. Gdzie w tym wszystkim miejsce na naszą prywatność? 

     Oprócz tego, że często lubimy chwalić się tym co robimy, wstawiamy zdjęcia innych osób bez ich zgody i uważamy, że jest to w porządku. Jeżeli mamy konto na jakimś profilu, to nie powinniśmy umieszczać tam cudzego wizerunku, bo jest to zwyczajne chamstwo. Posiadam konta na wielu portalach i dodaję na nie w większości swoje zdjęcia, ponieważ sama odpowiadam za swój wizerunek. Jeżeli pojawia się tam jakaś osoba - zawsze pytam jej, czy mogę umieścić jej wizerunek w sieci i jest tych zdjęć naprawdę niewiele. Osobiście nie chciałabym oglądać moich zdjęć na czyimś profilu z zamkniętymi oczami i otwartą buzią, jak jem, czy jak się przebieram. A takie zdjęcia się pojawiają. Mimo, że jestem pełnoletnia nigdy nie wrzuciłabym zdjęcia w bikini, a takie zdjęcia szczególnie latem możemy podziwiać. Dziwimy się, skąd ludzie wiedzą o naszym życiu tak wiele. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że podajemy im tematy do plotek na tacy i sami sobie jesteśmy winni. 
     Jeżeli już chcemy chwalić się na portalach społecznościowych czymkolwiek, róbmy to z głową. Nie ośmieszajmy sami siebie i nie narażajmy naszych bliskich na pośmiewisko. Dbajmy o naszą prywatność i nie umieszczajmy wszystkiego w internecie, bo może to się obrócić przeciwko nam. 


#23 osobista ucieczka

#23 osobista ucieczka

     
     Jednym z najpopularniejszych typów osobowości w tych czasach jest osobowość introwertyczna. Jak zachowuje się taka osoba? Odpowiedź znajdziecie na różnych portalach społecznościowych. Jeżeli miałabym opisać taką osobę jednym słowem, określiłabym ją mianem 'dziwaka'. Już wiecie o kogo mi chodzi?
     Introwertycy są często wyszydzani i wyśmiewani przez innych przez ich trudność w dopasowaniu się do społeczeństwa. Są nazywani odludkami, osobami, które się nie angażują. Prawda jest taka, że takie osoby nie mają siły przebicia się przez ten cały mainstream. Często spowodowane jest to niechęcią, niekiedy strachem. Osoby takie czerpią przyjemność z czasu spędzanego w domu, daleko od zgiełku. Kiedy są na spotkaniu ze znajomymi w ich głowach krąży myśl, kiedy będą mogli pójść do domu i zaszyć się we własnym pokoju. Ludzie z taką 'przypadłością' nie potrafią rozmawiać o błahych rzeczach. We wszystkim doszukują się drugiego dna, wyniosłych metafor i porównań. Uważa się, że introwersja jest jedynie cechą charakteru. Uważam, że jest to przekleństwo, ponieważ nie ma nic gorszego od czucia się beznadziejnym tylko dlatego, że nie chce się być kolejną brudną częścią układanki często zakłamanego świata. To przykre, że inteligencja jaką się wykazują jest sprowadzana do poziomu zera przez to, że większość społeczeństwa to idioci nie potrafiący czytać pomiędzy wierszami. Ładowanie akumulatorów podczas zdobywania wiedzy i zgłębiania tajników swojego 'ja', jest dla takiej osoby ważne. Świadomość życia w zgodzie z samym sobą i bycia czystym sprawia, że w głowie pojawiają się wyrzuty sumienia. Pojawia się chęć zmiany i przebicia mydlanej bańki. Tylko po co zabijać coś, co jest piękne?
     To, że ktoś nie rozumie duszy introwertyka, nie oznacza, że może nazywać go dziwakiem ponieważ ma on tyle oleju w głowie, że zaczyna przelewać się on do innych części ciała. Jeżeli czujecie się nieakceptowani przez innych pamiętajcie, że to nie wy macie się dostosowywać do tego świata, który i tak wrzuca wszystkich do jednego worka. Sprawiajcie, żeby świat był piękny, a nie żeby stawał się jednym wielkim upośledzonym kawałkiem.

#22 najlepszy lub najgorszy dzień twojego życia

#22 najlepszy lub najgorszy dzień twojego życia

     
     Ostatnio zaczął się najgorszy okres w życiu niektórych z was, czyli szkoła. Sama niedawno ją skończyłam więc chciałabym podzielić się z wami kilkoma radami, które umożliwią wam godne przeżycie tego okresu. Pamiętajcie, że to czy szkoła będzie najlepszym lub najgorszym okresem w życiu, zależy tylko od was.

Nie spoufalaj się na siłę.
Nie szukajcie znajomych na siłę. Nie ma nic gorszego od osoby, która chce kolegować się z każdym, wiedzieć wszystko i być wszędzie. Na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię polubi, a posiadanie naciąganych znajomych może przysporzyć ci wiele plotek, niedomówień i przykrości.

Nie oceniaj zanim nie poznasz.
Często okazuje się, że osoby, które na pierwszy rzut oka wydają się być tymi, z którymi nigdy nie zamienilibyśmy słowa, zostają naszymi najlepszymi przyjaciółmi na których możemy liczyć w każdej chwili. 

Nike czy lump?
Każdy ma oczy, więc widzi, że bardzo dużą uwagę przykłada się do wyglądu. Musimy decydować, czy chcemy należeć do grupy szkolnych gwiazd, które są podziwiane za to, że na nogach mają superstary, czy wybrać życie spokojnego ucznia podpierającego ściany. Oczywiście nie chcę tu nikogo szufladkować, ale niestety często taki obraz pojawia się w szkołach. Najważniejsze jest to, żebyśmy znali swoją wartość, nie ważne co mamy na sobie i nigdy nie czuli się gorsi od innych.

Miejsce nauki, czy miejsce spotkań?
Szkoła traktowana jest przez niektóre osoby jako miejsce spotkań, a nie jako miejsce do nauki. Coraz więcej osób tam uczęszczających myli ich przeznaczenie i zamiast zdobywać wiedzę, bawią się w szkolne gwiazdy. Pamiętajcie, że każdy jest tak samo ważny i jeżeli czujecie się tłamszeni przez inne osoby, po prostu nie spędzajcie z nimi czasu. Szkoła nie jest miejscem do organizacji wyścigów w byciu fajniejszym.

Myśl przyszłościowo.
Jeżeli będziecie traktować szkołę jako najgorsze zło, a nie jako miejsce, które da wam wykształcenie by w przyszłości mieć dobrą pracę, to nie będziecie mieć ochoty do niej chodzić. Starajcie się wyciągnąć ze niej jak najwięcej. Róbcie notatki, chodźcie na dodatkowe zajęcia, bądźcie aktywni na lekcjach. Nie zniechęcajcie się, kiedy ze sprawdzianu, z którego spodziewaliście się 5 dostaniecie 3. Oceny często nie świadczą o poziomie waszej wiedzy. 

Traktuj szkołę jako priorytet.
Jeżeli zamiast szkoły waszym priorytetem staną się imprezy, gry komputerowe czy inne pierdoły, ciężko będzie wam nadrobić zaległości. Uczniowie traktują ją jako najgorsze zło. Nie rozumiem dlaczego. Jest to jedynie powtarzający się schemat. Wystarczy tylko zmienić trochę swoje nastawienie. Pamiętajcie, że czasem potrzebujemy odpoczynku i odstresowania, więc warto zrobić coś, na co na co dzień nie mamy czasu. 

Nie pyskuj.
Na lekcjach często możemy zauważyć, że niektóre osoby w okropny sposób odzywają się do nauczyciela. Nie wiem, czy jest to chęć zwrócenia uwagi na siebie, czy po prostu zwykła głupota. Każdy nauczyciel ma swoje prywatne życie, niektórzy z nich mają dzieci. Jestem ciekawa, jak wy poczulibyście się gdyby do któregoś z waszych rodziców ktoś posłał wiązankę niemiłych słów czy przekleństw. Pyskowanie do nauczyciela to najgorsze dno. Tracicie w oczach swoich kolegów, którzy mają sobą coś do zaprezentowania, a zyskujecie w oczach tych, którzy nie są nic warci. 

Nie przejmuj się plotkami.
Plotki były, są i będą. Nie warto się nimi przejmować. Ważne, żebyśmy żyli według własnego sumienia. Nie ma nic lepszego, niż przezwyciężenie wszystkich przeciwności losu i świadomość, że wszystkie fałszywe przyjaciółki myją podłogę w supermarkecie, kiedy wy jesteś na wakacjach w ciepłych krajach, za pieniądze zarobione we własnej firmie.

Na wszystko przyjdzie czas.
Makijaż w czwartej klasie podstawówki? Pseudodorosłość w pierwszej klasie liceum? Wszystko przeżyłam na własnej skórze i wiem, że na wszystko przychodzi czas. Lepiej jest posłuchać rodziców niż koleżanek, które często nie chcą dla nas dobrze. 

    Najważniejszą radą jaką mogę wam dać jest bycie sobą. Życie szkolne daje w kość, ale dzięki temu stajemy się silniejsi, a nasz charakter kształtuje się. Nie warto jest patrzeć na innych, bo to własnie my jesteśmy wyjątkowi i zasługujemy na szacunek. 







Copyright © 2014 jarmosievitz , Blogger