Ile jest ludzi na świecie, tyle jest opinii i zachowań. Przebywając w towarzystwie innych, często z niechęcią zakładamy maski, które pozwala...

#11 maski

Ile jest ludzi na świecie, tyle jest opinii i zachowań. Przebywając w towarzystwie innych, często z niechęcią zakładamy maski, które pozwalają nam się do nich dostosować. Zdarza się, że uznajemy takich ludzi za fałszywych uważając, że nie chcą być samodzielni i oryginalni. Nigdy nie powinniśmy zapominać o tym, kim jesteśmy. Jednak gdy przychodzimy do miejsca publicznego i zaczynamy wylewać z siebie wszystkie żale obcym ludziom, to nie jest to komfortowe dla innych. 
   Chowając się za maską, nie zapominajmy, że jak każdy mamy uczucia i swoje zdanie. To, że ją włożyliśmy nie oznacza, że mamy funkcjonować jak robot. Wręcz przeciwnie - jeżeli mamy jakiś problem, powinniśmy się nim podzielić z inną, zaufaną osobą. Wychodząc poza naszą strefę komfortu musimy dostosować się do życia z innymi - gramy rolę dziecka naszych rodziców, ucznia, żony. Co by było, gdybyśmy pewnego dnia stwierdzili, że nie chcemy już być dzieckiem, tylko kimś zupełnie obcym? Niezależnie od wieku dla naszych rodziców będziemy dziećmi. Nie możemy zadecydować, że jutro zrzucamy maskę dziecka i będziemy traktować naszych rodziców jakbyśmy ich nie znali. 
   Codziennie musimy dostosowywać się do innych, bo świat po prostu by nie funkcjonował. Nie możemy zaburzać tego mechanizmu, bo mamy taką zachciankę. W domu naszą rolą jest bycie dzieckiem, siostrą, bratem, w szkole uczniem, a w pracy pracownikiem. Jeżeli stwierdzimy, że jutro zaczniemy być szefem a nie pracownikiem dla naszego pracodawcy, to nie skończy się to dobrze. Nie mam nic przeciwko, gdy wchodząc w interakcję z drugim człowiekiem zakładamy maski koleżanki, sąsiadki czy klientki. Chcemy być dla drugiej osoby mili i życzliwi, bo dlaczego miałoby być inaczej? Zostawiamy wszystkie rozterki w domu i nie trujemy nimi życia innym. I bardzo dobrze. Ale gdy ktoś udaje kogoś fałszywego i za plecami mówi o nas rzeczy, których w oczy nigdy by nam nie powiedział, to nie jest to na poziomie. 
   Nikt z nas próbując normalnie funkcjonować w społeczeństwie i starać się odegrać jak najlepszą rolę nie chce być ośmieszany lub poniżany za plecami. Każdy aktor nosi maskę, ale warto podkreślić, że w fabule nie występują tylko bohaterowie. Poznajemy także aktorów drugoplanowych, którzy najczęściej robią w książce największe zamieszanie. Zastanówmy się więc, czy chcemy być niewielkim elementem, który głośno krzyczy, czy chcemy cierpliwie poczekać, by stać się bohaterem. 

W związku z tym, że w dniu dzisiejszym kończę 19 wiosen postanowiłam zastanowić się, co tak naprawdę mnie uszczęśliwia, co mnie inspiruje i...

#10 mam urodziny

W związku z tym, że w dniu dzisiejszym kończę 19 wiosen postanowiłam zastanowić się, co tak naprawdę mnie uszczęśliwia, co mnie inspiruje i co sprawia mi radość i jak zwykle - podzielić się tym z wami. 


KOTY

Koty to moje ulubione zwierzęta. Sama jestem posiadaczką najcudowniejszej damy - Heleny. Znalazłam ją w miejscowości oddalonej dziesięć kilometrów od mojego miejsca zamieszkania. Była wtedy bardzo malutka, mieściła mi się w dłoniach. Wiozłam ją w torbie jadąc busem, a później przez ponad kilometr niosłam ją do domu. Jest dla mnie jednym z najważniejszych stworzeń. 
Po moim podwórku biega także drugi kotek - bezimienny, ponieważ jest on własnością moich dziadków. Przybłąkał się do nas i jest naszą maskotką. 
Żeby nie było, że uwielbiam koty, a innymi zwierzętami gardzę - posiadam królika o imieniu Zuzek. Imię dość oryginalne, ponieważ wszyscy domownicy myśleli, że jest to dziewczynka - Zuza. Po roku okazało się, że Zuza to jednak Zuzek..

JEDZENIE

Nie potrafię odmówić, jeżeli chodzi o jedzenie. Nie dla mnie są diety i wyrzeczenia. Uwielbiam prawie wszystko, co można zjeść. Unikam mięsa - nie jem wieprzowiny i wołowiny ponieważ według mnie to mięso śmierdzi. Nie jem zup na wieprzowinie ponieważ odpycha mnie sam zapach. Fuj. Bardzo smakuje mi kuchnia włoska, czyli potrawy z makaronem, zupa pomidorowa - mniam! Jestem w pewien sposób uzależniona od chipsów. Jeżeli są w domu, to muszę zjeść ich chociaż trochę.

LUDZIE

Uwielbiam patrzeć na pięknych ludzi. Bardzo inspirują mnie naturalne osoby ubierające się w stylu vintage. Mogłabym je zabrać do swojego domu i oprawić w ramki. Uwielbiam naturalność i pewną przesadę w prostocie. Nie wiem nawet jak to określić. Styl vintage odzwierciedla całe moje myślenie. 

ROZMOWY

Lubię przysłuchiwać się rozmowom ludzi, którzy mają coś do powiedzenia. Uwielbiam słuchać opowiadań o pasjach czy marzeniach. Dzięki temu wiele wiem o wrażliwości człowieka i łatwiej jest mi nawiązać z nim kontakt. Uwielbiam rozmawiać z innymi ludźmi, ponieważ wtedy dużo się od nich uczę. Mogę przeanalizować pewne tematy i często, wprowadzam niektóre zasady do swojego życia. 

STARSI LUDZIE 

Kiedy widzę starsze małżeństwa lub pojedyncze osoby, zaczynam zastanawiać się kim będę w ich wieku i jacy ludzie będą mnie otaczali. Chciałabym wiedzieć, co przeżyli, że teraz są szczęśliwi lub nie i czy ja dożyję ich wieku. Bardzo lubię spędzać czas z takimi osobami, ponieważ są bardzo mądre. Zawsze opowiadają historie ze swojego dzieciństwa i doradzają jak zachowywać się w pewnych sytuacjach. A babcie przepysznie gotują! 

PISANIE

Kiedy byłam w podstawówce pisałam rymowanki. Żadna z nich się nie zachowała, ale wciąż mam w pamięci, że coś takiego miało miejsce w moim życiu. W gimnazjum przeprowadzałam wywiady ze znanymi mieszkańcami mojej miejscowości. Wszystko - począwszy od pytań do skorygowania tekstu robiłam sama pod okiem mojej nauczycielki od polskiego. Wszystkie teksty były publikowane w gazetce szkolnej. Teraz kończę liceum i bloguję. Bo sprawia mi to radość.

RESOCJALIZACJA

Mam potrzebę naprawiania ludzi. Ponoć nikogo w tych czasach nie da się zresocjalizować, ale gdyby mój sposób myślenia mógł uratować od zguby chociaż jedną osobę - odniosłabym ogromny sukces. Cieszę się, gdy jakaś osoba otworzy się przede mną na tyle, żeby opowiedzieć mi swój problem. Mam wtedy nieodpartą chęć pomocy i powiedzenia, że wszystko będzie dobrze i świat nie kończy się na naszej porażce.

MIŁOŚĆ

To uczucie chwilami uskrzydla, a chwilami sprawia, że czujemy się najgorzej na świecie. Ale świat byłby niczym bez miłości i ukochanej osoby, z którą możemy wszystko. Mając przy sobie osobę, która nas kocha i którą my kochamy, mamy niesamowite szczęście. Wiemy wtedy, że w każdej, nawet najgorszej sytuacji ta druga osoba nam pomoże i nas wesprze. ♥

RODZINA

Jest to grupa osób najbliższa mojemu sercu. Zawsze mogę na nich liczyć. Dzięki niej jestem teraz taka, jaka jestem. Zawsze akceptują moje decyzje i nie narzucają mi swoich. Potrafią zrozumieć, dlaczego robię coś tak, a nie inaczej. W każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji są przy mnie i wiem, że zawsze mi pomogą. ♥






   Jednym z naszych celów życiowych jest odnalezienie osoby, z którą spędzimy całe życie. Po drodze tworzymy mniej lub bardziej udane związ...

#9 jestem zakochana

   Jednym z naszych celów życiowych jest odnalezienie osoby, z którą spędzimy całe życie. Po drodze tworzymy mniej lub bardziej udane związki. Nie zastanawiamy się dlaczego odnalezienie tej jedynej osoby, z którą spędzimy całe życie trwa tak długo. Ciągle coś nas nudzi więc szukamy tego, co uczyni nasze życie wyjątkowym. 


   Do każdego związku, nawet tego najlepszego po pewnym czasie wkrada się rutyna. Ludzie oddalają się od siebie i zaczynają zastanawiać się, czy ich związek ma sens i czy faktycznie do siebie pasują. Jest to dobry moment, żeby przeanalizować to, jakby nam było z inną osobą. Wyobrażamy sobie, co by było gdybyśmy stworzyli związek z inną osobą, z którą w danym momencie lepiej się dogadujemy. Prowadzimy podwójne życie - tkwimy w związku, w którym jesteśmy naprawdę, a wieczorami w myślach tworzymy historie z nową osobą, w nowym związku. To, co łączy nas z naszym partnerem czy partnerką nie może funkcjonować prawidłowo, bo w naszej głowie wciąż siedzi inna osoba, z którą chcemy stworzyć coś lepszego. Jesteśmy przekonani, że to z osobą, z którą jesteśmy jest coś nie tak, ponieważ nie jesteśmy przy niej szczęśliwi. Mamy pewność, że nowy związek da nam coś niepowtarzalnego. Rozpoczynamy nowy związek i po pewnym czasie, kiedy minie fascynacja daną osobą, jesteśmy znów znudzeni. Zrywamy, szukamy kogoś innego, nudzimy się i tak w kółko. Zakochujemy się w kimś innym, gdy tylko w naszym związku pojawia się rutyna. Szukamy kogoś, z kim znajdziemy wspólny temat, kiedy z ukochaną osobą te tematy już dawno się skończyły i w ten sposób zataczamy błędne koło, bo z nikim nigdy nie stworzymy idealnego związku. Każdy związek jest pełen kłótni i kompromisów. To nie jest coś, do czego wracamy kiedy mamy ochotę. To coś, co musimy pielęgnować bez względu na to jaki mamy humor.
   Nie wierzę w przeznaczenie, ponieważ ludzi na świecie jest zbyt wiele żeby mogli dogadywać się tylko z jedną osobą, ale wierzę w to, że można stworzyć związek, w którym rutyna nie będzie problemem. Na pewno nie jest to łatwe, ale skoro dwoje ludzi szanuje się i dogaduje, to dlaczego to co ich łączy ma przekreślić nuda? Czy jeżeli zakochujemy się w kimś innym będąc w związku i powtarzamy to jeszcze dziesięć razy, to czy kochaliśmy chociaż jedną z tych osób?